Spirala długu to największa pułapka XXI wieku

Ludzie konsumują wiele towarów. Niestety z zarobkami bywa różnie. Nie mamy nigdy tyle pieniędzy ile faktycznie potrzebujemy na zaspokojenie potrzeb. Istnieją w gospodarce też skrajne charaktery. Niektóre osoby ciężko pracują oszczędzając na zakup nowych rzeczy, a inni zaciągają kredyty i nie przejmują się za bardzo kolejnym dniem. Ta druga grupa należy do wysokiego ryzyka wpadnięcia w spiralę długu. Jak to się dzieje, że człowiek ze stosunkowo stabilną stopą dochodu nie może sobie poradzić ze spłatą zadłużenia? Otóż na początku kredyty pomagają w życiu, dają możliwość pogłębienia konsumpcji. Tani pieniądz uzależnia. Każdemu zdarzają się wpadki ze spłatami lub istnieje nagła potrzeba wzięcia jeszcze raz dodatkowej gotówki. Wtedy kredyty zaczynają na siebie wchodzić. Niektóre osoby korzystają z refinansowania, zamieniają wiele małych kredytów w jeden większy, aby spłacać terminowo odsetki. Ze spirali długu trudno jest się uwolnić bez fachowej pomocy, większego dochodu miesięcznego oraz wdrożenia podstawowych technik oszczędzania. Uważaj bardzo an nadmierne pozyskiwanie pieniędzy z instytucji finansowej. Kredyty są bezpieczne do czasu pierwszych problemów z Twoim realnym budżetem domowym.

Dodaj komentarz